Przeszklone pomieszczenie, w którym w styczniu można czytać książkę przy dwudziestu stopniach, to dla wielu inwestorów spełnienie marzeń. Różnica między sezonową werandą a ogrodem zimowym do użytku przez cały rok nie leży jednak w samym szkle. Decyduje o niej pięć warstw, które działają razem: fundament, profile, przeszklenia, szczelność i instalacje. Każda z nich wpływa na temperaturę wewnątrz, poziom wilgoci i wysokość rachunków.
Warstwa pierwsza: fundament i posadzka
Ciepło ucieka nie tylko przez szyby. Zimna posadzka sprawia, że pomieszczenie wydaje się chłodniejsze, niż pokazuje termometr.
Izolacja termiczna od spodu i po obwodzie
Fundament powinien być docieplony zarówno pod płytą, jak i na krawędziach. Pominięcie izolacji obwodowej tworzy liniowy mostek termiczny wzdłuż całej konstrukcji. Zimą pojawia się tam kondensacja, a z czasem pleśń.
Ogrzewanie podłogowe jako źródło bazowe
W ogrodach zimowych dobrze sprawdza się ogrzewanie płaszczyznowe. Ciepła posadzka ogranicza odczucie chłodu bijącego od szyb, o ile pod wylewką leży odpowiednia izolacja.
Warstwa druga: profile z przekładką termiczną
Konstrukcja nośna to szkielet, który zimą może pracować jak radiator oddający ciepło na zewnątrz. Dlatego w ogrodach całorocznych stosuje się systemy aluminiowe z przekładką termiczną, czyli wkładką z tworzywa o niskiej przewodności, która rozdziela część wewnętrzną profilu od zewnętrznej.
Przy wyborze systemu warto zwrócić uwagę na głębokość zabudowy i szerokość przekładki. Im są większe, tym lepszy współczynnik przenikania ciepła całej konstrukcji. Ważne są też narożniki i styk z dachem, gdzie powstają mostki niewidoczne w katalogowych parametrach profilu.
Warstwa trzecia: szkło dobrane do kierunku świata
Pakiety szybowe na ściany i dach
Do użytkowania zimą stosuje się pakiety co najmniej dwukomorowe z powłokami niskoemisyjnymi i ciepłą ramką dystansową. W dachu, ze względów bezpieczeństwa, od strony wnętrza montuje się szkło laminowane, a od zewnątrz hartowane.
Kontrola zysków słonecznych
Ściana południowa i dach potrzebują szyb ograniczających przegrzewanie. Zimą słońce pomaga, ale już w marcu potrafi przegrzać niezacieniony ogród, dlatego warto połączyć szkło przeciwsłoneczne z zewnętrznymi osłonami.
Warstwa czwarta: szczelność połączeń
Nawet najlepsze profile i szyby nie pomogą, jeśli powietrze swobodnie przepływa przez szczeliny. Nieszczelności to przeciągi, wychłodzenie i skraplanie wilgoci.
Kluczowe są trzy miejsca: połączenie ogrodu ze ścianą budynku, styk konstrukcji z fundamentem oraz okucia skrzydeł otwieranych. W każdym z nich montażysta powinien zastosować taśmy paroszczelne od wewnątrz i paroprzepuszczalne od zewnątrz.
Warstwa piąta: instalacje, czyli ogrzewanie, wentylacja i zacienienie
Dużo szkła i mała kubatura oznaczają szybkie wahania temperatury i wysoką wilgotność, zwłaszcza przy roślinach.
Wentylacja kontra kondensacja
Bez wymiany powietrza zimą szyby pokrywają się parą, a woda spływa na profile i posadzkę. Pomaga połączenie nawiewu przy podłodze z wywiewem w najwyższym punkcie dachu, a w większych ogrodach wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła. Wilgotność względną warto utrzymywać w przedziale około 40?60%.
Automatyka
Czujniki temperatury, wilgotności i deszczu mogą sterować klapami dachowymi, markizami i ogrzewaniem. W konstrukcji, która nagrzewa się w kilkadziesiąt minut, to sposób na stabilne warunki i niższe zużycie energii.
Temperatura docelowa a koszty użytkowania
Ogród utrzymywany zimą na poziomie około 12?15°C, jako strefa dla roślin, kosztuje znacznie mniej niż pomieszczenie mieszkalne z temperaturą 20?21°C. Od tej decyzji zależy dobór wszystkich pięciu warstw. Przykładowe realizacje i rozwiązania systemowe, które pokazują, jak może wyglądać ogród zimowy całoroczny, pomogą określić oczekiwania przed spotkaniem z wykonawcą.
Podsumowanie
Komfort zimą to efekt współpracy pięciu warstw. Pominięcie którejkolwiek z nich obniża skuteczność pozostałych, dlatego projekt warto traktować całościowo.
