Dlaczego warto wybrać karafkę filtrującą zamiast wody butelkowanej?

Butelkowana woda uchodzi za rozwiązanie wygodne i bezpieczne. W praktyce oznacza jednak regularne dźwiganie zgrzewek, rosnący stos plastiku w koszu i wydatek, który w skali roku liczy się w setkach złotych. Coraz więcej gospodarstw domowych wraca do kranówki nie tylko ze względów finansowych – woda wodociągowa jest badana częściej niż ta z butelki. Brakuje jej właściwie tylko ostatniego kroku, czyli filtracji, która poprawia smak i usuwa to, co trafia do wody na końcowym odcinku instalacji. Dowiedz się, jakie inne korzyści niesie stosowanie karafki filtrującej i dlaczego lepiej pić wodę filtrowaną niż butelkowaną.

Czym są karafki filtrujące?

Karafka filtrująca to najprostsze urządzenie do uzdatniania wody w domu. Woda wlana do górnej komory przepływa grawitacyjnie przez wymienny wkład i trafia na dół naczynia już oczyszczona. Od zwykłej karafki różni ją tylko ten element, bo nie wymaga podłączenia do instalacji ani zasilania. Całą pracę wykonuje wkład, zwykle oparty na węglu aktywnym, często pozyskiwanym z łupiny kokosa i uzupełnionym o złoże mineralne. Przykładem takiej karafki jest TAPP Water PitcherPro, którą można zakupić w sklepie FiltryNaKran: https://filtrynakran.pl/dzbanki-i-karafki-filtrujace

Węgiel ma ogromną powierzchnię wewnętrzną, więc zatrzymuje cząsteczki odpowiedzialne za zapach i posmak. Dobre wkłady redukują przede wszystkim:

  • chlor i jego pochodne, które odpowiadają za charakterystyczny „basenowy” posmak,
  • metale ciężkie wypłukiwane ze starych instalacji, głównie ołów, rtęć i kadm,
  • pozostałości pestycydów, herbicydów oraz farmaceutyków,
  • mikroplastik, drobne zawiesiny i związki twardości.
Karafka filtrująca TAPP Water PitcherPro 1,45 L

Woda filtrowana czy butelkowana?

Litr wody butelkowanej kosztuje od kilkudziesięciu groszy do kilku złotych, a litr wody z kranu przepuszczonej przez filtr zamyka się w kilkunastu groszach razem z wymianą wkładów. Przy zużyciu dwóch litrów na osobę dziennie różnica w czteroosobowym domu sięga kilkuset złotych rocznie, nie licząc logistyki, bo zgrzewki trzeba przywieźć, przechować i wynieść.

Za filtracją przemawiają też właściwości samej wody. Badania opublikowane w 2024 roku wykazały, że w litrze wody z plastikowej butelki znajduje się średnio około 240 tysięcy drobin tworzyw sztucznych, w większości nanoplastiku niewidocznego dla wcześniejszych metod pomiaru. Woda wodociągowa podlega przy tym częstszym kontrolom niż butelkowana, a karafka z filtrem usuwa to, co mogło do niej trafić na ostatnim odcinku rur.

Dlaczego szkło wygrywa z butelką PET?

Woda butelkowana ma kontakt z tworzywem sztucznym od rozlewni do stołu, często przez wiele miesięcy. Butelki jeżdżą ciężarówkami i stoją na paletach w nagrzanych magazynach, a ciepło oraz światło przyspieszają migrację związków chemicznych do wody. Stąd bierze się posmak plastiku w wodzie, która długo leżała w słońcu. Puste opakowanie zostaje odpadem, bo do ponownego napełniania się nie nadaje.

Szkło jest materiałem obojętnym chemicznie. Nie oddaje do wody żadnych substancji, nie chłonie zapachów ani barwników i znosi mycie w zmywarce bez utraty przejrzystości. Szkło borokrzemowe dokłada do tego odporność na różnice temperatur i uderzenia, więc jedna karafka może służyć latami i zastępować setki jednorazowych opakowań. Woda przefiltrowana na miejscu nie pokonuje przy tym setek kilometrów.

Co wyróżnia karafkę TAPP Water PitcherPro?

Marka TAPP Water połączyła oba założenia w jednym produkcie. Korpus karafki PitcherPro o pojemności 1,45 litra wykonano ze szkła borokrzemowego, a wkład powstaje z łupiny kokosa uzupełnionej kulkami mineralnymi. Filtracja sięga poziomu 2 mikrometrów i obejmuje ponad 80 potwierdzonych laboratoryjnie zanieczyszczeń, od chloru i metali ciężkich po pestycydy, pozostałości leków i mikroplastik.

W codziennym użyciu liczy się kilka konkretów:

  • przepływ 1-2 litry na minutę, czyli pełna karafka w mniej więcej minutę,
  • alkalizacja wody i redukcja osadu wapiennego o około 80 procent,
  • wkład wystarczający na 3 miesiące lub około 600 litrów,
  • filtr biodegradowalny, a karafka bez wkładu nadaje się do zmywarki.

Jeden wkład odpowiada mniej więcej 400 półtoralitrowym butelkom, a wymienia się go cztery razy w roku. Karafka zwraca się więc po kilku miesiącach i zdejmuje z kuchni dwa obowiązki: noszenie zgrzewek oraz segregowanie plastiku, którego woda z kranu nie wytwarza.

Artykuł powstał we współpracy ze sklepem filtrynakran.pl